rr-odkowa
Blog > Komentarze do wpisu

Przeczytałam kryminał :-)

 

Przypadkowo, na bibliotecznej półce z nowościami odkyłam "Dom na pustkowiu" Andrei Marii Schenkel, a że tytuł nie był mi obcy, bo drogie książkowe blogowiczki już o niej pisały no więc wypożyczyłam. Wypożyczyłam i nie żałuję, bo to dobra książka. Od razu poczułam atmosferę tej książki, atmosferę typowo kryminalną ;-) - odludzie, paskudna pogoda i wszechoogarniające ciemności. W domu na skraju wsi popełniono zbrodnię. Ktoś zamordował rodzinę Dannerów. Dannerowie nie byli lubiani we wsi. Ludzie mówili o nich, że są  posępni, nazywano ich odludkami i dziwakami. I oto nagle, jednej nocy, wszyscy zostają zamordowani. Nie wiadomo kto ani dlaczego dopuścil się takiej zbrodni, zbrodni okrutnej, bo zginęły w niej także dzieci. Do wsi przyjeżdża pewna kobieta. Nie znamy jej imienia, właściwie nic o niej nie wiemy, poza tym, że dawno temu spędzała tu wakacje. Próbuje dowiedzieć się co tak naprawdę stało się w domu Dannerów. Relacja z jej prywatnego śledztwa tworzy fabułę książki. Efekt jest rewelacyjny. Odnosi się wrażenie, że uczestniczy się w śledztwie. Książka składa się z krótkich rozdziałów zazwyczaj zaczynających się tak:

"Hermann  Mullner, nauczyciel, lat 35

Nie będę mógł pani za bardzo pomóc, ponieważ zostałem przeniesiony do tutejszej szkoły dopiero na początku tego roku szkolnego [...]. Mała Maria-Anna, takie jest jej właściwe imię, była w mojej klasie. ..."

albo

"Georg Hauer, rolnik, lat 49

Po raz ostatni widziałem Dannera w piątek. Taaak, osiemnastego marca. W tym dniu chciałem pojechać do Einhausen. Musiałem tam odebrać coś ze sklepu żelaznego. Chcę w tym roku wybudować nową stodołę. Dlatego wziąłem furmankę..... "

I z tych relacji ludzi oraz retrospekcji powoli odkrywamy prawdę, która jak na dobry kryminał przystało, jest zupełnie inna niż z początku się wydawało. 

Cieszę się, że trafiłam na tę książkę w bibliotece, bo choć nigdy nie byłam wielką fanką kryminałów, to ten przeczytałam z dużym zainteresowaniem. W tym roku to chyba moja pierwsza pozycja z tego gatunku i fajnie było poczuć dreszczyk emocji.

niedziela, 07 grudnia 2008, rr-odkowa

Polecane wpisy

  • PRZENOSINY !!

    Znalazłam dla mojego bloga inne miejsce. Zapraszam już teraz, choć przenosiny pewnie chwilę potrwają. Nowy adres: ksiazkowodolne.blogspot.com

  • Czytelnicze różności

    Długo nie pisałam, ale żadna z ostatnio przeczytanych książek nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć i potrzeby napisania o niej. Czytałam, ku własnemu zdziwieni

  • [*] [*] [*]

    Wciąż nie mogę uwierzyć .......

Komentarze
2008/12/09 13:36:37
Kiedyś też mnie kusiała ta pozycja i fajnie że mi o niej przypomniałaś !!
Zwłaszcza że tak pomalutku powracam do czytania:)
Dobrze wiedzieć że się podobała to mam nadzieję że mnie też.
-
rr-odkowa
2008/12/11 08:53:24
Judytta, naprawdę zachęcam do lekturki, bo ten kryminał czyta się szybko i przyjemnie.
-
2008/12/19 16:02:36
Przeczytałam , mocna książka.
Spis moli