rr-odkowa
Blog > Komentarze do wpisu

Erlend Loe - "Doppler"

 

Naprawdę dobrze zaczął mi się ten rok. Zwłaszcza czytelniczo. Wczoraj przeczytałam świetną książkę, kóra od dawna była na mojej "Wish list" i którą to po Świętach udało mi się wypożyczyć w mojej ulubionej bibliotece. Tą książką jest "Doppler" norweskiego pisarza Erlenda Loe. Specyficzna to była lektura. Na pozór wesoła i trochę absurdalna, po głębszym zastanowieniu gorzka i krytyczna ..... i wyjątkowa. Jest to historia dorosłego mężczyzny, tytułowego Dopplera, który podczas przejażdżki w lesie spada z roweru i doznaje "objawienia". Wszystkie sprawy, które do tej pory były dla niego ważne, nagle tracą swoją wartość. Porzuca rodzinę i przenosi się do lasu. Wkrótce jego towarzyszem staje się cielak łosia - Bongo. Doppler rzadko opuszcza swój las, głównie wtedy gdy potrzebuje np. mleka odtłuszczonego (!!!) Nie używa pieniędzy - stosuje handel wymienny, ewentualnie kradnie narzędzia, które pomagają mu przeżyć w lesie, wkurzają go piosenki z bajek i programów dla dzieci, nie znosi prawicowców i ludzi ambitnych. W ogóle unika ludzi, czasami tylko spotyka się z Dusseldorfem - dziwnym, samotnym facetem, układającym makietę bitwy z czasów II wojny, w której zginął jego ojciec. Z czasem jednak w lesie zaczyna pojawiać się coraz więcej ludzi: Gregus Doppler - mały syn, ktory woli mieszkać z ojcem w namocie niż z mamą i siostrą w dużym, wygodnym domu; Bosse Munch - prawicowiec z psem, ślepo naśladujący głównego bohatera. Oj, sporo się dzieje się w tej książce, ale nie to jest w niej najważniejsze. Najważniejsze jest przesłanie. Znajdziemy tu krytykę współczesnej konsumpcji, wygodnictwa, zajmowania się sprawami nieistotnymi i traktowanie ich tak, jakby od decyzji jaki kolor ma mieć podłoga w łazience zależało życie. To jest też książka o granicach wolności. Książka, która stawia pytanie czy w obecnych czasach da się realizować swój własny plan na życie, czy może jesteśmy zmuszeni do życia według z góry narzuconego, powszechnie akceptowanego, schematu. 

"Doppler" to naprawdę świetnie napisana książka. Mnie szczególnie zachwycały fragmenty pokazujące relację: główny bohater - łoś Bongo.
..."Po odejściu mojej żony Bongo długo się dąsa. Tłumaczę to sobie tym, że jest o mnie zazdrosny. Patrzy na moją żonę jak na rywalkę, co zresztą odpowiada prawdzie. - Ale żona to zupełnie co innego niż kumpel-  tłumaczę mu. - Ożeniłem się z nią i muszę się z nią liczyć, no i ją kocham. Ty i ja jesteśmy natomiast przyjaciółmi i już zawsze nimi będziemy, i mogę ci się zwierzyć z wielu rzeczy, których jej nigdy nie powiem. Nie bój się - mowię, iskając go z pasożytów. - Ty i ja, Bongo."
..."Sądząc na oko, stanie się niedługo łosiowym nastolatkiem. To okres burzy i naporu, dlatego prowadzimy ze sobą częste, długie rozmowy. Bywa, że Bongo w gniewie opuszcza namiot, ale na szczęście zawsze wraca.[....] I czuję, jak miotają nim przeciwstawne siły nastoletniego życia. Do tgo codzienna huśtawka nastrojów: od delikatności do agresji, od poezji do wulgaryzmów. Naturalną koleją rzeczy pojawiają się również pytania, na które sam musi znaleźć odpowiedź. Mogę dać mu poczucie bezpieczeństwa i pewność, że jest kochany, ale on sam musi wyjść światu na spotkanie. Niestety, życie jest bardzo brutalne. Nawet dla łosi."

I na koniec króciutki akapit, który mnie rozśmieszył niemalże do łez: .... "Tak przy okazji, Bongo i pies prawicowca myślą, że są parą. Są nierozłączni i mam wrażenie, że planują potomstwo. Bongo wydaje się być zakochany po uszy i jak dotąd nie miałem serca wyjaśnić mu, że pies prawicowca jest psem, a nie łosiem." ;)   

Bardzo jestem ciekawa innych książek Erlenda Loe, bo "Doppler" niewątpliwie zapada w pamięć i jest warty polecenia. 

czwartek, 08 stycznia 2009, rr-odkowa

Polecane wpisy

  • PRZENOSINY !!

    Znalazłam dla mojego bloga inne miejsce. Zapraszam już teraz, choć przenosiny pewnie chwilę potrwają. Nowy adres: ksiazkowodolne.blogspot.com

  • Czytelnicze różności

    Długo nie pisałam, ale żadna z ostatnio przeczytanych książek nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć i potrzeby napisania o niej. Czytałam, ku własnemu zdziwieni

  • [*] [*] [*]

    Wciąż nie mogę uwierzyć .......

Komentarze
2009/01/08 21:04:59
Świetna recenzja! Rozejrzę się i ja po swojej bibliotece, bo zachęciłaś mnie bardzo do przeczytania :)
-
2009/01/08 21:06:05
Świetna recenzja! Rozejrzę się i ja po swojej bibliotece, bo zachęciłaś mnie bardzo do przeczytania :)
-
bospa
2009/01/09 08:53:26
zapowiada się interesująco :)) dopisuję do mojej wish listy; pozdrawiam
-
madri81
2009/01/09 09:17:39
koniecznie muszę przeczytać tę książkę. Bardzo ciekawie o niej piszesz. Pozdrawiam
-
rr-odkowa
2009/01/09 18:28:58
Dzięki :-)) Polecam "Dopplera", bo to bardzo oryginalna powieść i myślę, że może trafić w różne gusta. Pozdrawiam wszystkich :-)
-
peek-a-boo
2009/01/11 19:43:01
To fakt, "Doppler" jest niezły. Ale neistety, neidawno pozyczyłam "Naiwny.Super" tego samego autora i srogo się zawiodłam. Do tego stopnia, że porzuciłam książeczkę po pierwszych 20 stronach.
Spis moli