rr-odkowa
Blog > Komentarze do wpisu

"Trudna miłość" - Anita Shreve

 

Anita Shreve do tej pory była pisarką zupełnie mi nie znaną. Na mojej "wish list" ciągle jest jej książka "Żona pilota", ale nigdy nie miałam dość szczęścia żeby znaleźć ją na bibliotecznej półce. Podczas ostatniej wizyty u moich ulubionych pań bibliotekarek trafiłam na "Trudną miłość" tej autorki. Najwyraźniej podświadomie czułam, że potrzebuję takiej lektury - typowej powieści obyczajowej, dobrego czytadła. I nie zawiodłam się, bo "Trudna miłość" to naprawdę dobra książka, wciągająca, akceptowalnie słodka i "kobieca". To takie czytadło z wyższej półki. Gdyby przypominała książki D. Stelle czy innych autorek jej podobnych z pewnością po kilkunastu stronach rzuciałbym ją w kąt. Jest inaczej, po tej lekturze tym bardziej mam ochotę przeczytać "Żonę pilota". 

"Trudna miłość" to historia wielkiej, namiętnej miłości młodziutkiej, bo zaledwie 15-letniej Olimpii Biddeford i lekarza - 40-letniego Johna Haskella, ojca i męża. Jest przełom wieków (XIX i XX), Olimpia wraz z rodzicami spędza wakacje
w Fortune`s Rock. Mają tam piękny dom, z którego korzystają tylko w wakacje. Jej ojciec jest bardzo szanowanym i wykształconym człowiekiem i sam zajmuje się edukacją córki.... nawet w wakacje. Od pierwszych stron książki można wyczuć, że Olimpia jest przysłowiową "córeczką tatusia" - miła, pogodna, inteligentna, oczytana, umiejąca dyskutować z wykształconymi gośćmi ojca. Jest jego dumą i nadzieją.  

Taka sielanka nie może trwać wiecznie. Pewnego dnia pan Biddeford zaprasza na obiad Johna Haskella wraz z rodziną. Olimpia i John poznają się i zaczyna się. Początkowo wszystko wygląda niewinnie, iskrzy między nimi, ale wydaje się, że wszystko jest pod kontrolą. Mówi się, że na miłość nie ma lekarstwa i tak jest tym razem. Zakochują się w sobie bez pamięci. Początkowo obydwoje bronią się przed tym uczuciem. Bezskutecznie. Zaczyna się romans......... romans, który będzie wielkim skandalem. A mimo to trudno ich potępić. Olimpia jest mądrą, na swój wiek bardzo dojrzałą osobą, która pokochała mężczyznę. Jej pech polega na tym, że on ma rodzinę. Cała historia nabiera rumieńców gdy kochankowie zostają nakryci "in flagranti" podczas urodzinowego przyjęcia głównej bohaterki. Co z tego wyniknie, jakie będą konsekwencje, czy ich miłość ma szansę przetrwać ...... o tym jest ta powieść. 

Mnóstwo emocji było w tej książce, emocji, namiętności i miłości w różnych odmianach. Momentami smutna, momentami niosąca nadzieję, ale ciągle w jakimś sensie prawdziwa. To historia, która naprawdę mogła się wydarzyć. Chwilami bardzo współczułam Olimpii i próbowałam wczuć się w jej sytuację, chwilami  zazdrościłam jej tzw. "hollywoodzkiego początku".

Bardzo podobał mi się język tej powieści, momentami kwiecisty, momentami bardzo współczesny, idealnie pasujący do przełomu wieków. Nie wiem jak to możliwe, ale Shreve udało się nie popaść w melodramatyczny ton i to jest wielki plus tej książki. Niedawno Zosik pisała o zaczytaniu po uszy - to właśnie przeżyłam czytając "Trudną miłość". W czwartek czytałam całe popołudnie i wieczór. Wszystko inne było nieważne. Uwielbiam taki stan.

Gorąco polecam tę książkę każdemu kto potrzebuje zapomnieć się czytając o pięknej, romantycznej miłości, ale nie chce marnować czasu przy bylejakiej lekturze.  

niedziela, 01 marca 2009, rr-odkowa

Polecane wpisy

  • PRZENOSINY !!

    Znalazłam dla mojego bloga inne miejsce. Zapraszam już teraz, choć przenosiny pewnie chwilę potrwają. Nowy adres: ksiazkowodolne.blogspot.com

  • Czytelnicze różności

    Długo nie pisałam, ale żadna z ostatnio przeczytanych książek nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć i potrzeby napisania o niej. Czytałam, ku własnemu zdziwieni

  • [*] [*] [*]

    Wciąż nie mogę uwierzyć .......

Komentarze
germini
2009/03/01 22:22:58
Pochwalę się, że zarówno tę książkę, jak i "Żonę pilota" upolowałam po ang. za grosze w lumpikach :), ale jeszcze nie czytałam. Dotychczas czytałam tylko "Szkiełka na piasku" tej pani i podobały mi się - miały fajny klimat :) Takie, jak to zgrabnie określiłaś, czytadło z wyższej półki.
-
2009/03/01 22:25:00
Tej książki Shreve jeszcze nie czytałam, ale bardzo cenię tę autorkę za umiejętność pisania niebanalnych powieści dla kobiet. "Żonę pilota" mam w oryginale i chyba zaraz ją sobie przyniosę do czytania, bo wciąż zalega na półce. Czy możesz mi powiedzieć jaki oryginalny tytuł nosi "Trudna miłość"?
-
padma
2009/03/01 22:25:46
Ja też mam tę książkę - czeka w górach, wywiozłam ją tam jako idealną lekturę wakcyjno - weekendową, widzę, że to był dobry pomysł. Tylko kiedy będę miała czas na jakieś wakacje lub weekend?:/
-
germini
2009/03/01 22:48:08
Dede, oryginalny tytuł to "Fortune's Rocks" :)
-
2009/03/01 22:56:01
Germini, dziekuję. "Fortune's Rocks" też mam po angielsku :) Polecam także "Eden Close" tej samej autorki.
-
2009/03/02 07:54:16
Brzmi bardzo zachęcająco - muszę zdobyć. Z tego co napisałaś wnioskuję, że to będzie TO...
-
rr-odkowa
2009/03/02 18:29:14
Germini, zazdroszczę Ci tych tytułów po angielsku. W moim ciuchlandzie nic ciekawego ostatnio nie widziałam. "O szkiełkach na piasku" też słyszałam, chyba muszę się wybrać do biblioteki.
Dededan, zgadzam się - trudno jest trafić na niebanalną powieść dla kobiet. Ta zdecydowanie taka jest.
Padma, to zdecydowanie jest idealna lektura wakacyjno - weekendowa. A co do wolnego czasu ...... długiego weekendu jakoś nie widać ..... to już chyba wakacje bliżej :)
Katja127, naprawdę polecam i mam nadzieję, że to będzie "To" :-)))
-
germini
2009/03/03 02:08:51
"Szkiełka na piasku" wygrzebałam za 7zł w taniej księgarni, więc jeśli chciałabyś je mieć na własność, zamiast korzystać z biblioteki, to polecam tam właśnie zajrzeć :)
A w lumpiku nie byłam już szmat czasu. Czas nadrobić; może kolejną Shreve upoluję ;))
-
rr-odkowa
2009/03/03 08:11:11
Dzięki Germini, zaraz poszukam, a nuż upoluję te "Szkiełka ....", a może coś innego też się trafi :). Pozdrowienia.
Spis moli