rr-odkowa
Blog > Komentarze do wpisu

"Pod osłoną nocy" - Sarah Waters

 

 

Tegoroczne wakacje sprzyjają lekturom. Od czerwca przeczytałam kilka dobrych lub bardzo dobrych książek i muszę w końcu odłożyć książki na chwilę na półkę i napisać jakąś recenzję.

Pierwsza z przeczytanych książek, mimo że nominowana do Nagrody Bookera, nie należy od moich Hitów Lata. Jest to powieść Sarah Waters "Pod osłoną nocy". Akcja toczy się w wojennym i powojennym Londynie. 3 kobiety: Kay, Helen i Viv, oraz brat Viv - Duncan próbują ułożyć sobie życie w powojennej rzeczywistości. Każda z tych postaci wiedzie dosyć kontrowersyjne życie. Kay, w czasie wojny była kierowcą ambulansu, spotykała się z Helen, a Viv wdała się w romans z żonatym żołnierzem. Duncan natomiast odbywał karę więzenia za to, że unikał wstąpienia do wojska. Książka rozpoczyna się w 1947 roku. Viv i Helen pracują w biurze matrymonialnym. Viv nadal spotyka się potajemnie z Reggiem, a Duncan, mimo iż przed wojną miał dużo wyższe aspiracje, teraz pracuje w fabryce i "mieszka" z byłym emerytowanym pracownikiem więzienia, panem Mundy`m. Losy tej czwórki przeplatają się i łączą o czym dowiadujemy się stopniowo, bowiem akcja powieści cofa się w czasie aż do początku wojny i odsłania coraz więcej zagadek.

Szczerze mówiąc ta książka specjalnie mnie nie zachwyciła. Ot, taka zwyczajna. Przeciętnie wciągająca, przeciętnie interesująca. Najbardziej zainteresował mnie wątek obrączki, którą Viv dostała od Kay. Chciałam wiedzieć gdzie i dlaczego, skoro nic ich nie łączyło.

Doceniam natomiast inne walory tej książki. Odejście o stereotypów i schematów pisania o wojnie. Pisanie o życiu codziennym w czasie wojny bez patosu i martyrologii. Mamy tu więc żołnierza zdradzającego żonę, kobiety kochające kobiety, chłopaka, który ucieka przed wojskiem. Bohaterowie szukają miłości i chwil radości w tych trudnych wojennych czasach i żyją z dnia na dzień. Wcześniej nie czytałam nic Sarah Waters, nie wiem czy wątek mniejszości seksualnych pojawia się także w innych jej książkach. W tej było to dosyć interesujące. Myślę też, że tę książkę można potraktować jako swoisty portret kobiety. Nie ma tu co prawda najbardziej typowej kobiety - żony i matki, ale są inne oblicza kobiecości, równie interesujące i prawdziwe.

Natomiast nie jestem do końca przekonana do ogólnego ułożenia powieści. Autorka podzieliła ją na 3 części, i w każdej cofa się o kilka lat. W efekcie momentami miałam wrażenie, że czytam powieść od końca. Było to dosyć ciekawe doświadczenie..... byle nie za często ;-).

Podsumowując. Mimo iż "Pod osłoną nocy" nie zachwyciła mnie, z pewnością poszukam innej książki Sarah Waters, żeby zobaczyć czy ją polubię czy raczej nie. Jednym słowem, dam jej jeszcze jedną szansę :-)

 

czwartek, 13 sierpnia 2009, rr-odkowa

Polecane wpisy

  • PRZENOSINY !!

    Znalazłam dla mojego bloga inne miejsce. Zapraszam już teraz, choć przenosiny pewnie chwilę potrwają. Nowy adres: ksiazkowodolne.blogspot.com

  • Czytelnicze różności

    Długo nie pisałam, ale żadna z ostatnio przeczytanych książek nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć i potrzeby napisania o niej. Czytałam, ku własnemu zdziwieni

  • [*] [*] [*]

    Wciąż nie mogę uwierzyć .......

Komentarze
zosik
2009/08/13 11:11:17
Mnie też nie zachwyciło :( W ogóle mam mieszany stosunek do Sary Waters.
-
net.a.a
2009/08/21 22:22:22
A u mnie Sarah Waters wciąż czeka na pierwszą szansę ;) Mam tę książkę, mam i "Złodziejkę" i raczej to od niej zacznę, pytanie tylko kiedy ...? ;))
-
peek-a-boo
2009/08/22 23:20:45
Wlasnie pozyczyłam z biblioteki! Ale po pobieznym przejrzeniu zaczełam sie zastanawiac, czy to nie był bląd.
-
rr-odkowa
2009/08/23 10:49:56
Zastanawiam się co z tą Sarah Waters jest nie tak. Na różnych anglojęzycznych blogach książkowych jej powieści są namiętnie recenzowane, a u nas jakoś bez zachwytów. Różnice kulturowe czy co? Ja wkrótce spróbuję zmierzyć się z jeszcze jedną książką tej pani. W końcu każdy zasługuje na drugą szansę ;-) Pozdrowienia dla wszystkich :-)
Spis moli