rr-odkowa
Blog > Komentarze do wpisu

"Wychowanie dziewcząt w Czechach" - Michal Viewegh

 

 

Moja Szanowna Firma wysłała mnie na szkolenie BHP. Wiadomo jak takie szkolenia wyglądają. Człowiek się nudzi, odpowiedzi do testów zostają podane przez kogoś z tyłu (...lub z przodu) zanim jeszcze dostanie się do ręki test i Pan lub Pani opowiadająca o agrożeniach w fabryce lub przy pracy na wysokości. A ja ani w fabryce, ani na wysokościach. Może czasami w chmurach ;-)

Żeby to szkolenie nie było takie do końca bezproduktywne i frustrujące wzięłam do torebki niewielką książeczkę pt: "Wychowanie dziewcząt w Czechach" (Michal Viewegh). Był to strzał w przysłowiową dychę. Lekka, sarkastyczna ale bardzo inteligentna proza i bardzo czeska. To trochę enigmatyczne stwierdzenie, ale pamiętam, że czytając "Śmierć pięknych saren" O. Pavla miałam podobne odczucia. Tak jakby duch Haška był ciągle obecny w literaturze naszych sąsiadów.

Ale wracając do książki. "Wychowanie dziewcząt w Czechach" opowiada o młodym nauczycielu języka czeskiego, który zostaje wynajęty przez lokalnego mafiosa. Mafioso oczekuje, że prywatne lekcje twórczego pisania pozwolą jego starszej córce Beacie wyjść z depresji. Początki nie są obiecujące. Dziewczyna całe dnie spędza głownie w swoim łożku, leżąc i milcząc. Żadne zaczepki i prowokacje nauczyciela nie są w stanie wyrwać jej z marazmu i  niebytu. Spotkanie wyglądają podobnie i wydają się nie przynosić żadnych zmian. Mimo to mafioso jest zadowolony, chwali korepetytora mówiąc, że świetnie mu idzie. I oto nagle następuje przełom. Beata wstaje z łóżka i zaczyna remontować pokój. Co wyniknie z tej nagłej przemiany przeczytacie w książce., ale będzie się działo i to dużo.

Wątek romansowy, choć ciekawy, nie jest jedyny. Sarkastycznie i z dystansem przedstawione zostaje współczesne czeskie szkolnictwo, w którym rządzą układy, i które uzależnione jest od władz lokalnych.

To co mnie osobiście najbardziej zafascynowało w tej mini-powieści to jej forma i styl. Świetny język sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie, a mnogość cytatów i odwołań zachęca do odbycia kolejnych literackich podróży.

Dla mnie to książka "na piątkę".

poniedziałek, 07 września 2009, rr-odkowa

Polecane wpisy

  • PRZENOSINY !!

    Znalazłam dla mojego bloga inne miejsce. Zapraszam już teraz, choć przenosiny pewnie chwilę potrwają. Nowy adres: ksiazkowodolne.blogspot.com

  • Czytelnicze różności

    Długo nie pisałam, ale żadna z ostatnio przeczytanych książek nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć i potrzeby napisania o niej. Czytałam, ku własnemu zdziwieni

  • [*] [*] [*]

    Wciąż nie mogę uwierzyć .......

Komentarze
2009/09/07 21:10:44
Fabuła rzeczywiście ciekawa :)) Nie słyszałam wcześniej o tej książce, nie czytałam wreszcie nic czeskiego. Jak nadarzy się okazja, to chętnie sięgnę po "Wychowanie dziewcząt w Czechach" :))
-
joan_johnson
2009/09/10 11:37:22
Aż chce się tę książkę dorwać i przeczytać! Ciekawe, co po tym remoncie nastąpi...

Kłaniam się z kapeluszem,
jj

PS. Bardzo tu ładnie i dziwię się, że wcześniej tu nie trafiłam!
-
peek-a-boo
2009/09/12 21:39:12
Faktycznie, brzmi ciekawe. Niedługo moge sie znalezc na jakims szkoleniu, chyba odmałpuje od Ciebie pomysł na przetrwanie ;).
Spis moli