rr-odkowa
Blog > Komentarze do wpisu

Robin Pilcher - "Warte ryzyka"

 

Nie wiem jak Wam, ale mi na początku roku trudno jest skupić na inteligentnej i wymagającej lekturze. Ponadto sytuacji nie ułatwia fakt, że w Trójce "leci" Top Wszechczasów i Podsumowanie Roku LP3. Na taki czas potrzebuję książki, która będzie łatwa, lekka i przyjemna acz niekoniecznie totalnie durnowata. No i taką znałazłam ..... na półce u moich rodziców :-).

Robin Pilcher - syn swojej słynnej matki (angielskiej autorki powieści dla kobiet) napisał książkę "Warte ryzyka". Na okładce znajduje się zdanie: "Czasem warto zaryzykować, bo życie to fantastyczna przygoda" - swoiste motto na początek roku :-)
Głownym bohaterem jest Dan Porter - mężczyzna, któremu wydaje się, że wiedzie idealne życie. Ma piękny dom, cudowną (sic!) żonę, trójkę dzieci i dwa psy. Niedawno stracił pracę w City, ale wydaje się nie przejmować tym zbytnio. Rozgląda się za czymś nowym, przy okazji ciesząc się czasem spędzanym w domu. Jego radości i optymizmu nie podziela żona Jackie, która jest ciągle zestresowaną i zapracowaną business-woman. Zbieg okoliczności sprawia, że Dan przegląda gazetę "Woman`s Weekly". Znajduje w niej artykuł o kobiecie, która postanawia sprzedać dobrze prosperującą firmę znajdującą się gdzieś w Szkocji. Firma szyje kultowe ubrania młodzieżowe, znane pod marką Wagabunda. Dan postanawia pojechać do Szkocji i przyjrzeć się firmie z bliska. Niestety na miejscu okazuje się, że firma została już sprzedana, ale.......

Optymistyczna i niewymagająca była to lektura. To nic, że nie należy do arcydzieł i że za kilka miesięcy pewnie zupełnie o niej zapomnę :-). Dobrze jest zacząć rok od takiej pozytywnej książki :-))))

sobota, 02 stycznia 2010, rr-odkowa

Polecane wpisy

  • PRZENOSINY !!

    Znalazłam dla mojego bloga inne miejsce. Zapraszam już teraz, choć przenosiny pewnie chwilę potrwają. Nowy adres: ksiazkowodolne.blogspot.com

  • Czytelnicze różności

    Długo nie pisałam, ale żadna z ostatnio przeczytanych książek nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć i potrzeby napisania o niej. Czytałam, ku własnemu zdziwieni

  • [*] [*] [*]

    Wciąż nie mogę uwierzyć .......

Komentarze
2010/01/03 13:54:58
czytanie ma nie tylko pobudzać do myślenie, ale też, a może nawet przede wszystkim, przynosić wielką przyjemność. Lektury należy wybierać stosownie do nastroju. Fajnie, że miło zaczęłaś rok
-
joanna_czytelnik
2010/01/04 20:05:45
Brzmi bardzo amerykańsko - ładny dom, cudna żona, śliczne pieski, ktos traci pracę, ale nie przejmuje się tym... Czasem chyba potrzebujemy posmakować takiego odrealnionego swiata, zeby wprowadzić choć małą cząstkę tego życia do naszej rzeczywistości.
Pozdrawiam :-)
Spis moli