rr-odkowa
Blog > Komentarze do wpisu

"MAM ŁÓŻKO Z RACUCHÓW" - JACLYN MORIARTY

 

Ach! Ach! Ach! - Takie słowa zachwytu kieruję pod adresem książki "Mam łóżko z racuchów" i zachwyt ten nie jest ani trochę na wyrost :))

Bardzo, bardzo podobała mi się ta książka. Choć początek nie zapowiadał aż tak dobrej książki, to im dalej w treść, tym lepiej. Jest to bajkowa opowieść o pewnej przedziwnej trzypokoleniowej rodzinie Zingów, której poczynań nie mogłam zrozumieć przez pół książki. Wiedziałam tylko, że Zingowie mają jakiś Sekret, spotykają się na tajemniczych zjazdach i omawiają ów Sekret, przeprowadzają także jakieś prace konserwacyjne. We wszystko wtajemniczeni są także partnerzy członków rodziny. Oprócz tych bohaterów, ważną, a właściwie najważniejszą rolę odgrywa Cath Murphy. Cath jest nauczycielką w szkole podstawowej, zaocznie studiuje prawo, ma niebywałe szczęście w przeróżnych konkursach (wygrywa wycieczki, samochody itp.) i kocha się w koledze z pracy Warennie. Jedną z jej podopiecznych jest Cassie Zing, której mama bezustannie pisuje krótkie, sympatyczne liściki do nauczycielki, mimo iż nigdy się nie spotkały. I jest jeszcze Magiczna Księga z zaklęciami. Zaklęcia te wywołują różne w skutkach perypetie rodziny i osób z nimi powiązanych.

W pewnym momencie staje się jasne, że rodzina Zingów i Cath Murphy mają ze soba jakiś związek, ale wszystko wyjaśnia się właściwie pod koniec książki. Aczkolwiek nie trzeba być Einsteinem, żeby samemu rozwiązać niektóre zagadki. A gdy już przeczyta się ostatnią stronę to właściwie można zacząć ją czytać od nowa i od razu rozumieć wiele wydarzeń, które wcześniej wydawały się zupełnie bez sensu.

Dlatego gorąco polecam "Mam łożko z racuchów" Jaclyn Moriarty, bo jak na razie to najlepsza moja książka tego roku :))

środa, 07 kwietnia 2010, rr-odkowa

Polecane wpisy

  • PRZENOSINY !!

    Znalazłam dla mojego bloga inne miejsce. Zapraszam już teraz, choć przenosiny pewnie chwilę potrwają. Nowy adres: ksiazkowodolne.blogspot.com

  • Czytelnicze różności

    Długo nie pisałam, ale żadna z ostatnio przeczytanych książek nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć i potrzeby napisania o niej. Czytałam, ku własnemu zdziwieni

  • "SZKARŁATNY PŁATEK I BIAŁY" - MICHEL FABER

    Od dawna miałam ochotę na grubą i wciągającą powieść o historii sprzed wieków. Na powieść, która zawładnie moimi myślami na długo. Trochę czasu zajęło mi znalez

Komentarze
ysabellmoebius
2010/04/07 22:25:29
Z Twojego opisu odniosłam wrażenie, że książka jest bardzo (nie wiem jak to ująć w słowa) pozytywna. Brzmi zachęcająco. Dzięki za recenzję.
-
claudete
2010/04/07 22:38:02
Lubię takie pozytywnie zakręcone powieści :)
Zresztą już na tę konkretną szykuję się od dłuższego czasu. A i seria, z której pochodzi bardzo zachęca.

Pozdrawiam.
-
moni-libri
2010/04/07 23:10:27
ANI TROCHĘ NA WYROST! POTWIERDZAM:)
-
izusr
2010/04/08 08:45:16
Mnie też się bardzo podobała, choć nie powiem, początkowo miałam ochotę rzucić ją w kąt ;)
-
m.tucha
2010/04/09 21:53:26
Ach, ach,ach! :)
Ja też chcę tę książkę!
Wpisuję na listę i sprawdzam w bibliotece!
Pozdrawiam
-
mobi.lka
2013/10/21 21:20:57
Moim zdaniem książka jest bardzo pozytywna i tak uroczo o niczym, że czyta się za jednym zamachem od deski do deski :D
Spis moli